|
PaNnaYaEkO |
|
|
Podstawowe informacje
|
Imię :
Yaeko-san
Płeć :
Kobieta
Wzrost :
166-170 cm
Wiek :
15
Miasto :
Tokyo | Osaka
Województwo :
Dolnośląskie
Kolor oczu :
Niebieskie
Kolor włosów :
Blond
Budowa ciała :
Szczupły/a
|
|
|
Jedna z notek z mojego bloga... 2007-12-24
|
ielka kłótnia, a raczej próba...
-Jesteś tego pewny, bo ja nie!!"
Właśnie w tym momencie Sas się obudził.
-Słyszałeś?? Masz zakaz...
-Tak, słyszałem... Już wychodzę...
-Z Bogiem.
"Musze ich skłócić!! Ja już nie jestem mścicielem, jestem 'normalny'" <Sas>
-Naruto!! Oszalałeś?? Jak możesz mu zabraniać przebywa w wiosce?? Sakura, cię zabije... Zobaczysz...
-Psssss... Co mnie to??-odparł i wyszedł.
-Nigdy go nie zrozumiem...-powiedziała do siebie Hinatka i poszła za nim.
+_+
Kakashi poszedł do kuchni zrobić śniadanie...
Po pół godziny...
-KAKASHI!! Pośpiesz się, przy tobie to z głodu można umrzeć!!
-Idę, idę, coś ty taka nerwowa?? Coś nie tak z głową??
-Ty, uważaj sobie!!
-Proszę bardzo, pani śniadanie...
-Nie chcę. Chodźmy potrenować, albo nie. Chodźmy na lody!! Tak, ploseeeeee...<maślane oczka>
-O_o ?? Czy ty się dobrze czujesz?? W zimie lody??
-A czemu nie?? Zawsze jest pora na lody Koral. :]
-Hmmm... Zastanowię się, a najpierw zjedz, bo nie pójdziemy nigdzie bez śniadania.
-Dobrze.-wzięła się z wielką ochotą do jedzenia.
10 minut później...
-Już??
-I co zastanowiłeś się??
-Raczej nie pójdziemy...
-CO???????????????? Ale...
-A możesz uzasadnić swoją ochotę na lody??
-Hmmm...myślę...myślę... MAM!! Nie mogę uzasadnić, bo nie wiem jak :]
-Boshhh... Co ja z tobą mam... No dobrze pójdziemy, ale tylko jednego... A pójdziemy potrenować, dobrze??
-Eh, dobrze...
+_+
Dróżka, przy barze z Ramen...
"Ona jest moja!! I tylko moja, nie jego!! Kto to widział, żeby z własnym sensei być w związku?? Ale to może być jakaś technika, hmmm... Całe życie był sam i może chciał być z kimś... Albo ją owinął sobie wokół palca czymś innym... Przecież ona kocha mnie i tylko mnie!! Ło Boże, myślałem, że Kakashi jest normalny, a tu proszę, zboczeniec... Ciekawe co jej zrobił...?? Jak się dowiem, to pożałuję, że sie urodził!!"
Sas sobie idzie, idzie, idzie... i wreszcie doszedł... Do baru z Ramen. "Chyba mogę wejść?? Naruto, nie jest, aż tak sprytny, żeby w tak szybkim czasie rozesłać zawiadomienia o moim zakazie wstępu..."
-Konnichiwa. Poproszę Ramen podwójną porcję.
-Dobrze, chłopcze. Coś jeszcze?
-Nie, joł...
Kelner tylko wzruszył ramionami i poszedł po Ramen...
Po chwili przyniósł i zostawił go samego. Sas długo wymyślał skłócenia, aż wreszcie wymyślił... Ten plan był bardzo ciekawy: zakradnie się do domu KakaSaku i podstawi tam zdjęcie Kakashi'ego w 'trudnej sytuacji(z jakąś laską)'. Sakura to zobaczy i będzie sie chciała wypłakać mu(Sasuke) na ramieniu... Kakashi to zobaczy i zrezygnuje z tej miłości... Och, co za plan... :>
Normalnie, żal d**ę ściska... Ale cóż jak twierdzi zmienił się... ^^'
"No to zaczynamy operację 'Grom z pochmurnego nieba', Sakura, będziesz moja..." zapłacił i wyszedł... Nawet nie zjadł... Szedł, szedł, szedł i tak sobie szedł... Długo szedł i doszedł... Aktywował Sharingan i poczłapał dalej. Najpierw, żeby się upewnić, że nie ma nikogo w domu, zadzwonił... Nikt nie otwierał, długo nie otwierał... Wszedł... : Cholera, ale skąd ja wezmę takie zdjęcie??" I taki akcentem skończyła się próba skłócenia KakaSaku... ^^ :] Oni tymczasem siedzieli w kawiarni i wcinali lody^^ . Heh, oni są świetni :]...
+_+
U Naruto i Hinatki wszystko dobrze, no prawie, poza tym, że Hinatka go w ogóle go nie rozumie^^' Sas poszedł szukać jakiegoś zdjęcia z KakaLaska, ale niczego nie znalazł, więc postanowił działać. Zrobił Kage Bunshina i Henge, i go w dziewczynę. Później to powtórzył, ale tym razem zamienił go w Hatake, no i zrobił im zdjęcie... nagim, nop prawie nagim... Zostawił ich w bieliźnie^^'
Komentarze(1)
|
|